niedziela, 2 lutego 2014

Seler - a to feler westchnął seler ... :)


Witam Ciepło :) 
 W każdym domu jadamy surówki ja dziś chcę przedstawić jedną z moich ulubionych :)
Surówkę z selera ... hmmm  podaję na wiele sposobów, mam kilka ulubionych i sprawdzonych .
Jeden słodko waniliowy, drugi zaś słodko kwaśny.
Kiedyś wierzono,że seler przynosi szczęście,dziś udowodniono,
że na pewno przynosi zdrowie ,urodę i długowieczność .
No i dobrze działa na mężczyzn ponoć ... 
Polecam naprawdę pyszna !

Wersja waniliowa:
* jeden średni seler
* jedno duże jabłko
* jeden mały jogurt
* dwie solidne łyżeczki serka mascarpone
* sok z jednej cytrynki
* garść rodzynek
* sól,pieprz,cukier oraz cukier waniliowy (wedle uznania)
Seler i jabłko ścieramy na tartce jarzynowej grubej, po czym skrapiamy sokiem z cytrynki dokładnie mieszając (wtedy surówka nie ciemnieje)
Następnie łączymy wszystkie pozostałe składniki i odstawiamy do lodówki na 1h.
Wersja słodko-kwaśna:
Praktycznie wszystkie składniki pozostają bez zmian.
Pomijam wanilię oraz rodzynki w zamian dodaję marchewkę.
To opcja dla Tych, co nie lubią wanilii.
Reszta j.w.
Smacznego 

 Poniżej eksperyment z drobną tartką , 
jednak zdecydowanie polecam grube oczka jarzynowe :)

Udanego tygodnia
Pozdrawiam 
Ollina

wtorek, 31 grudnia 2013

Happy New year !!!





I oto mamy dzień Sylwestrowy.
Stary rok dobiega końca i pojawi się nowy :)
Życzę Wszystkim odwiedzającym udanej zabawy !
To nie ważne gdzie będziecie, czy to na balowej sali ,czy  kameralnie w gronie znajomych.
Najważniejsza jest dobra zabawa z ludźmi których lubicie a może i kochacie :))

 Każdy z Nas ma jakieś przemyślenia i refleksje -----> cat-arzyna
pięknie to napisała pozwolę sobie zacytować:
"Można podsumować miniony rok , ale po co ?! 
Po co wracać do tego co było , teraz jest najważniejsze , 
bo było, minęło, nie wróci . Nauczmy cieszyć się z tego co tu i teraz .  Przyszłość ... na przyszłość można mieć plany ale co ona tak naprawdę przyniesie ...  kto to wie ?  "

 A Ja  :)))
Pragnę Życzyć Wam w Nowym Roku:

Miłości gdyż tylko ona pozwala na dokonanie rzeczy niemożliwych.
To ona przenosi góry i daje siłę do działania :))
Rozświetla każdą najciemniejszą drogę :))
Pozwala wybaczać i pozostaje balsamem w naszych sercach :))

Wiary i optymizmu, nie bójcie się marzyć !
Cóż warte jest nasze życie bez marzeń ?
To marzenia wytyczają cel,  w połączeniu z miłością zawsze się spełniają :))

No i oczywiście Zdrowia !!!
Reszta pojawi się sama :))

Do Siego Roku Kochani !!! 
Pozdrawiam ciepło Ollina :))





poniedziałek, 30 grudnia 2013

Synuś ;)))))



Jest drugi Synuś :))
Jeszcze w starym roku.
Zakasałam rękawy i jest bochenek upieczony na Nowy Rok :)
Cieplutki pachnący i kuszący zapachem.

Jak pisałam w poprzednim poście ...
...  koniecznie trzeba dodać szczyptę miłości i cierpliwości.
Przepis oczywiście od  -------> Katki , ten sam co poprzednio.
Eksperymentuję tylko z mieszanką mąki.
Tym razem 650g pełnej żytniej i 170g pełnej orkiszowej.
Następny już po nowym roku -  będzie "Synuś" pszenny ,
Takie dostałam zamówienie od moich domowników.

A oto moje dzieło wyrośnięty i gotowy siuuup do pieca na 45 min. 



Chłopak jak malowany  :)



Chwilka odpoczynku :)


I oczywiście trzy łasuchy muszą  bo inaczej się uduszą ...
mniam  mniam  pyyyychotka :)



Gotowi na jutrzejszy wieczór ?
Ja uwielbiam swing, tak wiec mały trening proszę bardzo :))
Nigdy solo - zawsze w duecie hi hi hi



ps.Kochana Piwonio miałaś rację wpadłam po same uszy :))
Jagodaj witaj w gronie znajomych 
Pozdrawiam 
Ollina ...






niedziela, 29 grudnia 2013

Bochen żytni z mąką orkiszową






Święta święta i po świętach .... moje w tym roku to czyste szaleństwo 2 tyg wolnego :)
Jeszcze Sylwester i do pracki.  Ups ! no i jeszcze mamy po drodze Trzech Króli :))
Każdy z Nowym Rokiem będzie miał coroczne postanowienia jedni duże inni małe.
Ja swoje poukładałam w głowie już  wczoraj, nie mam ich wiele takie tam ...  nie czekam do Nowego Roku po co ?
Są całkiem wykonalne od zaraz !
Chlebuś świeży pachnący bez dodatków różnych ulepszaczy  ... marzenie prawda ?
Będę piekła częściej , przynajmniej 1 lub 2 x w tygodniu. W sumie ja i moi domownicy nie jemy zbyt wiele pieczywa więc powinno wystarczyć.Wypieki już robiłam, jednak całkiem okazjonalnie. Mam nadzieje wytrwać w postanowieniu :) 
W zeszły piątek dostałam od Kasi  zakwas , nie jakiś tam zwykły.  To żytni dwulatek.
Kto wypieka chlebki wie że to prawdziwa perełka. Będę go pielęgnować i dbać o niego tak, by był z nami jak najdłużej :)

Pieczenie , to prawdziwa sztuka cierpliwości. Nie jest to sernik który można zakręcić
 w przysłowiowe 10 min. Musisz poświęcić czas, dosypać szczyptę miłości ,cierpliwości i spokoju ...
A efekty pojawią się zdumiewające.I ten zapach .... zapach pieczonego chleba w domu -nie-za-stą-pio-ny :)

Owoc mojej wczorajszej miłości i cierpliwości poniżej :)
Żytni  pełnoziarnisty z dodatkiem mąki orkiszowej .
Przepis i wykonanie znajdziecie tutaj  ------->   Katka. O
Ja zrobiłam z połowy przepisu, dodając zamiast cukinii starte jabłko.
Natomiast mąki użyłam 200g pełnoziarnistej żytniej oraz 200g pełnoziarnistej orkiszowej.
Reszta składników bez zmian .






Pozdrawiam zaglądających i podglądaczy :)
Oraz wszystkich poszukujących sprawdzonych przepisów ;)))
 Miłego dnia i spokojnego wieczoru.
Ollina :)



niedziela, 22 grudnia 2013

Śledziki pod pierzynką .... :)

To już tradycja że śledziki są moją specjalnością na wigilijnym stole.
Przepis sprawdzony od 15 ponad lat, ten i wiele innych mam zapisanych
w moim notesie kuchennym. Każdy kto lubi śledzie będzie zachwycony.
Przepis bardzo prosty w wykonaniu ,a i składniki najprostsze na świeci.
Jeśli poszukujesz dobrego i szybkiego przepisu  trafiłeś/łaś  idealnie  ;) 

 A oto i przepis na dużą rodzinkę:

1kg płatów marynowanych z beczki
1 śmietana 18% duża
1 jogurt grecki mały
2 jabłka 
2 cebulki
2 ogórki kiszone
2 łyżki majonezu
sól,cukier,pieprz,do smaku

 
Śledziki  pokroić wedle uznania :)
Jabłka zetrzeć na grubej tartce jarzynowej , cebulę i ogórki pokroić w małą kostkę
Wszystkie składniki połączyć w jedno ciało :)
Doprawić.
Najlepiej smakują następnego dnia .



Te gotowe do drogi ...  we wtorek lądują u Katki na wigilijnym stole :)



Pozdrawiam ciepło Ollina :)


niedziela, 15 grudnia 2013

Misie piernisie :))

U mnie dziś świąteczne misie piernisie.
Przepis ze strony Katki .
Tutaj znajdziecie składniki ->  co by tu zjeść?
Ciasteczka robią się błyskawicznie i wspaniale smakują polecam :)


&
 
Spokojnego tygodnia pozdrawiam 
Ollina :))


niedziela, 8 grudnia 2013

Przedświateczny czas ...

To ostatni spokojny weekend .
Od jutra gorący przedświąteczny czas przygotowań.
Jak co roku w swoim kajeciku zapisałam świąteczne menu powiązane z długą listą zakupów.
Plan działania zrobiony - zadania podzielone.
A to wszystko popijając malinową herbatkę z miodem.
Żywa choinka czeka już na balkonie, ozdoby świąteczne przebrane.
Postanowiłam dokupić kilka nowych .... w bieli :))
Zimno i mroźnie ale za to słonecznie.
Czekamy na śnieg i Boże Narodzenie.
                     Udanego i spokojnego tygodnia dla wszystkich zaglądających i podglądających ;)                                                                                                             


A dla fanów Robbiego polecam nową swingową płytę ...
... mój Mikołaj wycelował w samo sedno !



Pozdrawiam 
Ollina :)

niedziela, 3 listopada 2013

Gołąbki tradycyjne w towarzystwie włoskiej kapusty ...

Witam ciepło popołudniową porą :)
W tygodniu przyjęłam zamówienie na gołąbki i proszę ... przyleciały.
Tradycyjne w lekkim sosie pomidorowym z przecierów własnego wykonania.
Można przyrządzać je na wiele sposobów i smaków.
Moje są takie jak u mamy :)
Przepis podam poniżej fotek :)
Są pyszne zwarte i nie wymagają wiązania niteczkami,
co niektóre gospodynie czynią z obawy przed rozwinięciem.
Zapewniam Was że kiedy dobrze zwinięte lądują w garnku, ani myślą z niego wyfrunąć :))




Produkty:
  • 1kg mięsa mielonego (ja mielę pół na pół wieprzowinę z cielęciną ;) )
  • 1 jajko
  • 1 duża cebula
  • 1/2 szklanki ryżu (ugotować jak zwykle)
  • sól/pieprz/vegeta (oraz inne przyprawy według uznania)
  • 1duży słoik przecieru
  • 4 łyżeczki śmietanki 18%
  • 2 płaskie łyżki mąki

Wszystkie składniki dobrze połączyć i formować gołąbki.
W garnku zalewam je troszkę wodą w której parzyłam kapustę dodając troszkę vegety , jedną kostkę rosołową sól pieprz do smaku. Tak przygotowane gotuję około 2h. Następnie dodaję 1 litrowy słoik mojego przecieru.
I tak doprowadzam do zagotowania.Śmietanę i mąkę rozrabiam w niewielkiej ilości wody z kapusty którą wcześniej odlałam na tę okoliczność :)Całość jeszcze raz zagotować.
Zwykle dodaję dużo koperku, tym razem brakło :(
Ale gołębie i tak wyszły pierwsza klasa.
Polecam i życzę smacznego!
Tradycyjnie udanego tygodnia.
Pozdrawiam 
Ollina

ps. dzięki Jolu w pośpiechu różne chochliki się czepiają :)

sobota, 2 listopada 2013

Sernik mocno czekoladowy.

  Długi weekend sprzyja oddawaniu się przyjemnością kulinarnym :) Serniki królują w mojej kuchni od zawsze.Jakiś czas temu czekoladowy robiłam na próbę ,dziś powtórka.
Przepis poniżej, jest prosty i szybki w wykonaniu. Polecam Wszystkim łasuchom i nie tylko ... :)




Oto przepis na serniczek
Składniki:

  • 1 kg sera (zawsze wybieram "Mój ulubiony" z Wielunia)
  • 1 szk. cukru pudru
  • 1 budyń 40g czekoladowy
  • 1 łyżka czubata bardzo miękkiego masełaka
  • 2 żółtka
  • 3 całe jajeczka
  • 2 łyżki kakao (tutaj wedle uznania)
Spód:
  • 4 p. herbatników
  • 100/150g rozpuszczonego  masła
  • 1/2 tabliczki mlecznej czekolady
Polewa:
  • 100g czekolady
  • czubata łyżka melasy (cukier trzcinowy ciemny lub cukier muscovado)
  •  1 kubek śmietany 200g 18%

Herbatniki rozkruszyć lub zmiksować w blenderze do koktajli razem z czekoladą( ja miksuję)
dodać rozpuszczone masło ,wymieszać  dokładnie i wylepić tortownicę(24-25cm na dno kładę papier)
Wstawić do lodówki

-Ser zmiksować dodać cukier ,budyń, kakao oraz masło. Dodawać po jednym jajku . Dalej miksując. Piec 60min w 170stC Na dno wrzuciłam kilka kostek lodu i wstawiłam naczynie z wodą  Sernik po tym czasie sprawdzamy patyczkiem (jest troszkę oblepiony serkiem) -Polewę robię na 10 min. przed końcem pieczenia . Wszystkie składniki powolutku rozpuszczać żeby się nie zagotowało gdyż śmietana może się zważyć. Polewę wylewam na sernik i jeszcze te 10 min zostawiam w piekarniku. -Sernik wyjmuję z piekarnika  tortownicę stawiam na kratce ,zostawiam do całkowitego wystudzenia.Po tym czasie wstawiam sernik do lodówki. Życzę smacznego !

A dziś śniadanko jadłam w towarzystwie Baśki,która regularnie zagląda po orzeszki :))


Pozdrawiam ciepło i życzę udanej słonecznej niedzieli .
Ollina

poniedziałek, 28 października 2013

Szafeczka & Apteczka

Witam:)
Poniżej prezentuje moje kolejne małe dzieło.
Jakiś czas temu zakupiłam starą skrzynkę po zegarze.
Już w momencie kupna wiedziałam jakie będzie jej przeznaczenie i gdzie ją powieszę :)
Szlifowałam, czyściłam,pobieliłam i na koniec nałożyłam wosk .
 Efekt końcowy proszę bardzo :))
Szafeczka na leki w całej okazałości + promienie słoneczka :))





Pozdrawiam ciepło Ollina :)

 

środa, 16 października 2013

Wyczarowane z potzreby serca :)

Od najmłodszych lat obserwowałam jak moja mama spędzała wieczory z szydełkiem w ręku :)
Potrafiła wydziergać zarówno ciepły sweterek jak i super sexowną sukienkę z lureksu na sylwestra :)
Ona właśnie pokazała mi pierwszy łańcuszek i pierwszy słupek. I tak nauka szydełkowania została zgłębiona gdy miałam kilka lat, 5 może 6 ale na pewno jeszcze nie chodziłam do szkoły.
Wraz z praktyką  poszerzałam swoje umiejętności, przez lata doskonaliłam kunszt szydełkowania. Gdzieś po drodze polubiłam się i z drutami.
Jednak szydełko które pierwsze uścisnęłam w dłoni  pokochałam po dziś dzień.
Po latach przerwy wracam z pasją do tworzenia kolejnych małych dzieł wykonanych przy pomocy maleńkiego prostego , a jakże niesamowitego sprzęciku :)








Odwiedzającym życzę spokojnej nocki :)
Pozdrawiam 
Ollina


a od najmłodszych lat obserwowałam jak moja mama spędza wieczory z szydełkiem w ręku. To ona pokazała mi łańcuszek i pierwszy słupek. Myślę, że poczucie wtajemniczenia razem z mamą w coś o czym np. tato nie miała pojęcia, dało mi na początek ogromną motywację do nauki szydełkowania. A wraz z praktyką, poszerzaniem swojej wiedzy i umiejętności, robótki szydełkowe stały się moją pasją.

Tutaj można umieścić wszystko ! każdy kod Robótki szydełkowe – nauka szydełkowania | Szydełkowanie, robótki ręczne blog
Ja od najmłodszych lat obserwowałam jak moja mama spędza wieczory z szydełkiem w ręku. To ona pokazała mi łańcuszek i pierwszy słupek. Myślę, że poczucie wtajemniczenia razem z mamą w coś o czym np. tato nie miała pojęcia, dało mi na początek ogromną motywację do nauki szydełkowania. A wraz z praktyką, poszerzaniem swojej wiedzy i umiejętności, robótki szydełkowe stały się moją pasją.

Tutaj można umieścić wszystko ! każdy kod Robótki szydełkowe – nauka szydełkowania | Szydełkowanie, robótki ręczne blog
Ja od najmłodszych lat obserwowałam jak moja mama spędza wieczory z szydełkiem w ręku. To ona pokazała mi łańcuszek i pierwszy słupek. Myślę, że poczucie wtajemniczenia razem z mamą w coś o czym np. tato nie miała pojęcia, dało mi na początek ogromną motywację do nauki szydełkowania. A wraz z praktyką, poszerzaniem swojej wiedzy i umiejętności, robótki szydełkowe stały się moją pasją.

Tutaj można umieścić wszystko ! każdy kod Robótki szydełkowe – nauka szydełkowania | Szydełkowanie, robótki ręczne blog
Ja od najmłodszych lat obserwowałam jak moja mama spędza wieczory z szydełkiem w ręku. To ona pokazała mi łańcuszek i pierwszy słupek. Myślę, że poczucie wtajemniczenia razem z mamą w coś o czym np. tato nie miała pojęcia, dało mi na początek ogromną motywację do nauki szydełkowania. A wraz z praktyką, poszerzaniem swojej wiedzy i umiejętności, robótki szydełkowe stały się moją pasją.

Tutaj można umieścić wszystko ! każdy kod Robótki szydełkowe – nauka szydełkowania | Szydełkowanie, robótki ręczne blog

niedziela, 13 października 2013

Mała witrynka.

Ostatnio troszkę więcej czasu ,zmiana pracy wszystkim wyszła na dobre :)
W końcu mam więcej chwil tylko dla siebie.  
Jakiś czas temu zakupiłam witrynkę z myślą o łazience.
Teraz tak naprawdę po renowacji mam kilka dla niej miejsc, i tak po ciuchu mówiąc nie mogę się zdecydować gdzie jej będzie najlepiej :)
Oczyściłam ją całą co wymagało nie lada wyzwania!
Następnie nałożyłam  wybielająca pastę Starwax. Pasta wybiela bardzo delikatnie i pozwala uwidocznić strukturę drewna. O taki efekt właśnie mi chodziło :)) Moje małe dzieło poniżej, a już niebawem w całej okazałości zaprezentuje się skrzynka po starym zegarze.





Udanego tygodnia !
Miłego i ciepłego wieczoru.
Pozdrawiam 
Ollina



poniedziałek, 7 października 2013

czwartek, 3 października 2013

Czas na zmiany

  







Pozdrawiam
Ollina :)
 
Zastanawiamy się, czy warto coś zmieniać. Wprawdzie w starej pracy mamy już jakąś pozycję, ale męczy nas rutyna i nie spodziewamy się ani nowych wyzwań, awansu, ani wyższych zarobków. To mogłaby zagwarantować nowa praca, ale wcześniej trzeba byłoby podjąć ryzyko i stawić czoło lękowi przed tym, co nieznane.

Czytaj więcej na http://kobieta.interia.pl/porady/news-strach-przed-nowa-praca,nId,390593?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Zastanawiamy się, czy warto coś zmieniać. Wprawdzie w starej pracy mamy już jakąś pozycję, ale męczy nas rutyna i nie spodziewamy się ani nowych wyzwań, awansu, ani wyższych zarobków. To mogłaby zagwarantować nowa praca, ale wcześniej trzeba byłoby podjąć ryzyko i stawić czoło lękowi przed tym, co nieznane. Wszystko, co nowe, wiąże się ze stresem. Przed decyzją o zmianie pracy boimy się nowego środowiska, nowego szefa, nowych kolegów i nowych obowiązków. Najtrudniej na taką zmianę jest się oczywiście zdecydować wtedy, gdy nie mamy już dwudziestu lat i do tej pory byliśmy wierni jednej firmie. Niektórzy wybierają "święty spokój" - pozostają przy dotychczasowej pracy, choć mają dość nudy i stagnacji. Rozpatrując wszystkie za i przeciw, możesz poradzić się najbliższych czy znajomych. Przede wszystkim musisz jednak posłuchać samej siebie


Czytaj więcej na http://kobieta.interia.pl/porady/news-strach-przed-nowa-praca,nId,390593?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

niedziela, 22 września 2013

ARONIA ... :)

I tak kolejne przetwory pojawiły się w mojej spiżarni.
Aronia z pewnością wszyscy doskonale ją  znacie :) 
U mnie trochę zapomniana, przez kilka lat brakowało jej w mojej spiżarni.
W zeszłym tygodniu dostałam od koleżanki mojej mamy całą wielka torbę.
Chwila zastanowienia i padło na soki ...  oto są klarowne pyszne i co najważniejsze zdrowe.Prawdziwa bomba witaminowa :)
Umilą jesienne długie wieczory kiedy to dodane do herbatki przypomną minione piękne lato.
Perzeis:
- 5 kg owoców aronii
- 40 liści z wiśni
- 3 kg cukru
- kwasek cytrynowy do smaku
- 3 litry wody

 Po umyciu owoce aronii i liście wiśni zalać wodą. Następnie gotować przez 20 minut. 
Po zagotowaniu przecedzić.Sok wymieszać z cukrem i kwaskiem cytrynowym. Gotowy sok należy przelać do przygotowanych słoiczków lub butelek  i pasteryzować  około15 minut. 







Tradycyjnie już ...
Życzę udanego i spokojnego tygodnia  :)
Pozdrawiam wszystkich gości.
Ollina