Kapelutki kapelusze
Prawdziwe wrześniowe skarby, choć niektóre tylko dla oka, to tak piękne że nie sposób ich nie uwiecznić.
Tak więc aparat w dłoń dla uciechy swojej i odwiedzających gości :))
Choć te jadalne nie maja żadnych wartości odżywczych to prawie każda z Nas przyrządza je na wiele sposobów.
W mojej kuchni proces suszenia już rozpoczęty !
Pozdrawiam
Ollina
Hmmm, grzybki cudo :o) ja zamiast suszyć kroję od razu w kawałki i do zamrażarki, na wigilię lub do zupy te mrożonki są jak znalazł, a wyglądają jak przed chwilą zebrane :o))) polecam ( tylko kurek nie można mrozić bo po ugotowaniu dostają goryczki , chyba że dwa razy przegotować :o))). Pozdrawiam, Ania.
OdpowiedzUsuńWitaj Aniu :) Ja grzybków nie mroziłam ,ale przy następnych zbiorach chętnie spróbuję .
UsuńPozdrawiam :)