poniedziałek, 16 września 2013

Kapelutki kapelusze

Prawdziwe wrześniowe skarby, choć niektóre tylko dla oka, to tak piękne że nie sposób ich nie uwiecznić.

Tak więc aparat w dłoń dla uciechy swojej i odwiedzających gości :))

 

Choć te jadalne nie maja żadnych wartości odżywczych to prawie każda z Nas przyrządza je na wiele sposobów.

W mojej kuchni proces suszenia  już rozpoczęty !








Pozdrawiam 

Ollina

2 komentarze:

  1. Hmmm, grzybki cudo :o) ja zamiast suszyć kroję od razu w kawałki i do zamrażarki, na wigilię lub do zupy te mrożonki są jak znalazł, a wyglądają jak przed chwilą zebrane :o))) polecam ( tylko kurek nie można mrozić bo po ugotowaniu dostają goryczki , chyba że dwa razy przegotować :o))). Pozdrawiam, Ania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aniu :) Ja grzybków nie mroziłam ,ale przy następnych zbiorach chętnie spróbuję .
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Nic nie dzieje się bez powodu ...
Dziękuję za odwiedziny i pozostawienie komentarza.
Pozdrawiam
Ollina :))